Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą portrety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą portrety. Pokaż wszystkie posty

3 grudnia 2016

That Christmas Feeling: Paulina Gabrielyan


Zgodnie z obietnicą złożoną >>>tutaj<<< zabieram się za publikację sesji świątecznych wykonanych jeszcze w zeszłym roku :) Na pierwszy ogień leci sesja z Pauliną wykonana w okolicach warszawskiej Starówki w grudniu 2015. Pamiętam, że wracałam z tej sesji bardzo podekscytowana. Wręcz nie mogłam się doczekać aż zrzucę całość na komputer i będę mogła je zacząć obrabiać! Warszawa o tej porze roku staje się miejscem absolutnie magicznym, uwielbiam ukazywać to na zdjęciach. Natomiast współpracę z Pauliną miałam chęć podjąć już od dawna, więc miałam dużo frajdy i przyjemności wykonując te zdjęcia. Lubię je za ten ciepły klimat, myślę że idealnie oddają atmosferę początku grudnia, gdy święta niby są już w zasięgu ręki, ale mimo wszystko jeszcze trzeba trochę poczekać ;) Mam nadzieję, że w tym roku również uda mi się zrobić kilka zdjęć w podobnym klimacie!


Modelka: Paulina Gabrielyan

















***

ZNAJDZIECIE MNIE TEŻ TUTAJ: 



27 września 2016

Fragrance: Karolina Mrowiec


To była stosunkowo bardzo szybka sesja, wydaje mi się, że z samymi zdjęciami uwinęłyśmy się w jakieś 40 minut? Może ciut dłużej, jeśli wliczyć zmianę miejsc oraz przebieranie się. W każdym razie, na pewno była to jedna z sesji ekspresowych, a przy tym konkretnych. Osobiście nie jestem fanką sesji, które się dłużą niepotrzebnie i jak wyjdę z domu wcześnie rano, tak wracam późnym popołudniem lub później. Oczywiście, wiele wynika ze specyfiki samego projektu, nie każdy da się zrobić szybko i sprawnie, zwłaszcza jeśli chcemy dużo urozmaicenia w postaci zmian stylizacji, miejsca, makijażu. Niemniej, lubię sesje, które da się zorganizować w niedługim czasie i bez niepotrzebnego przeciągania. Po prostu przychodzisz i działasz. Wtedy mogę faktycznie skupić się na tym tu i teraz, na robieniu zdjęć, na kontakcie z modelką i czerpaniu z tego, co robię jak najwięcej. Jest coś niemal odprężającego w takich zdjęciach i coś, co przypomina mi siebie sprzed kilku lat, gdy dopiero zaczynałam i po prostu cieszyłam się tym wszystkim jak dziecko :) Poza tym bardzo się ciesze, że miałam okazję współpracować z Karoliną i Kasią, bo obie są niesamowicie profesjonalnymi osobami i jestem zachwycona zarówno naturalnym wdziękiem przed obiektywem Karoliny, jak i fenomenalnym makijażem wyczarowanym przez Kasię! Z taką ekipą robienie zdjęć to po prostu sama przyjemność, można powiedzieć, że zdjęcia się właściwie same robią. Możecie się też zastanawiać skąd właśnie taki tytuł tej notki... Fragrance to nic innego jak słodki i przyjemny zapach, a ta sesja ma w sobie coś takiego, co sprawia, że bardzo silnie kojarzy mi się właśnie ze zmysłem węchu. Na myśl od razu przychodzą mi jakieś kobiece perfumy o lekko kwiatowym zapachu. Długo zastanawiałam się nad tytułem tego wpisu, ale to słowo wracało do mnie ilekroć nad tym myślałam i wszystkie inne nazwy wydawały mi się jakieś takie nieadekwatne, więc uznałam, że tak powinno zostać. Może Wy macie jakieś inne pomysły? :) Chętnie się dowiem!



      modelka: Karolina Mrowiec / Mrowiec Photomodel
      make-up artist: Katarzyna Konopa / PINK MINK Studio













***

ZNAJDZIECIE MNIE TEŻ TUTAJ: 





12 września 2016

Wild Spirit: Monika Siedzyk



Sesja już dawno nie nowa, ale uznałam, że mimo wszystko chcę ją tu pokazać w komplecie. Przyznam, że to jedna z tych, które darzę szczególnym sentymentem, zawsze wywołuje u mnie to przyjemne ciepłe uczucie w okolicach serca. Dla mnie te zdjęcia to trochę taka kwintesencja lata i sama nigdy nie wiem jak dokładnie je interpretować, bo mam wrażenie, że postać, w którą wciela się Monika i historię, którą opowiada - można rozumieć na wiele sposobów. Jestem bardzo ciekawa jak Wy byście je zinterpretowali, na ile różniłoby się to od moich osobistych skojarzeń. Bardzo chętnie poczytam o tym w komentarzach :)















***

ZNAJDZIECIE MNIE TEŻ TUTAJ: 



5 września 2016

Civilized Jungle: Sandra Urbańska


Po pierwsze, to jak pewnie osoby, które obserwują moją twórczość trochę dłużej są w stanie zauważyć - poczyniłam całkiem sporo zmian, jeśli chodzi o wygląd bloga! Zbierałam się do zrobienia tego sama nie wiem jak długo i jak wspominam jak prezentował się jeszcze kilka dni temu to aż mi wstyd, że zaniedbałam go aż tak bardzo. Mam nadzieję, że aktualny wygląd przypadnie Wam do gustu, zwłaszcza, że to zapewne nie koniec zmian i zamierzam jeszcze parę rzeczy tu poprawić :) Jeśli macie jakiekolwiek sugestie dotyczące wyglądu oraz treści znajdujących się na blogu - zachęcam do podzielenia się nimi w komentarzach! Prowadzę to przede wszystkim dla Was i jeśli uważacie, że coś jest nieczytelne lub mogłoby być zorganizowane lepiej to z przyjemnością to poprawię, na tyle na ile będę w stanie oczywiście.

No i po drugie to chciałabym się z Wami podzielić sesją zorganizowaną w zeszłym tygodniu z modelką, którą zapewne już znacie! Nie wiem, która to już moja współpraca z Sandrą, ale z całą pewnością nie ostatnia! Z perspektywy czasu żałuję trochę, że tak długo się zbierałyśmy, żeby znów coś wspólnie zrobić (nasza ostatnia sesja była chyba jeszcze w grudniu 2015 i do tej pory mi wstyd, że jej tu w całości nie wstawiłam, postaram się to nadrobić tegorocznej zimy!), no ale nie ma tego złego :) To była moja pierwsza sesja bezpośrednio przy Stadionie Narodowym i ciesze się niesamowicie, że dałam się San namówić właśnie na to miejsce, bo myślę, że do tej stylizacji i zamysłu nadaje się idealnie. Żółte spodnie w zestawieniu z chłodnym odcieniem schodów dały dokładnie ten efekt, który chciałam osiągnąć.



 modelka: Sandra "San" Urbańska


























***

ZNAJDZIECIE MNIE TEŻ TUTAJ: